W impasie twórczym pije się herbatę, obgryza paznokcie i je przeterminowane orzeszki.
Można też mówić o tym, że w życiu wszystko w kółko się toczy. Jak pączki w lukier się obtacza.
Na przykład w autobusie:
-po ile truskawki?
-po 6 za kilo, po 12 koszyczek. A wczoraj po 7 kupiłem.
-oooo....tak staniały?
-nooo.., a w zeszłym tygodniu po 11 za kilo jeszcze były.
-ooooo......no tak staniały.
Przez cały czas rozmów o truskawkach jesteśmy w impasie.
Pączków nie obtacza się w lukier, w autobusie.


Lubię taki impas, całkiem twórczy jest jednak.
OdpowiedzUsuńPolubiłam go również i chyba zrozumiałam. Bywa zaskakujący :)
OdpowiedzUsuń